Lara.
— Mocniej, Kaelen — wydyszuję, przygotowując się na kolejny cios. Jednak mój partner wyprowadza słabe uderzenie, tak jak robił to przez ostatnią godzinę.
— Poważnie, kochanie? — Ganię go wzrokiem, opadając zmęczona na podłogę, a on posyła mi przepraszające spojrzenie.
— Lara, przepraszam, ale nienawidzę sprawiać ci bólu — szepcze mój partner, podchodząc do mnie z butelką wody. Kaelen klęka p






