Lara.
„Przepraszam, ale nie mogę ich zostawić” – mruczy Kaelen po dłuższej chwili ciszy, a ja wzdycham z ulgą. „Mam rodzinę, o którą muszę dbać, Viktorze. Powiedz Bastianowi, że do zobaczenia”.
„Rozumiem” – Vik wzrusza ramionami i po cichu wychodzi. W pokoju zapada cisza. Wzrok mojego mate spoczywa na mnie, a mój na nim. Patrząc mu teraz w oczy, trudno byłoby zgadnąć, że to ten sam człowiek, który






