Lara.
Bogini!
Moje oczy muszą mnie kłamać. Do cholery, nie.
Bez straty sekundy delikatnie przymykam drzwi i powoli odchodzę.
Jak to możliwe, że żadne z nich mnie nie wyczuło? Czy są tak pochłonięci tym, co robią, że nie czują nic innego?
Nic dziwnego, że ich zapachy są ukryte.
Bogini! To źle. Myślałam, że Evander już nie ulegnie, ale się myliłam. Ten mężczyzna ma głowę głęboko między nogami Valeri






