Lara.
„Czego oni chcą?” – mruczę, stając obok ojca. Przed nami stoi w sumie troje kobiet i mężczyzn, wszyscy odziani w ciemne płaszcze.
„Możesz się domyślić” – bąka tata, nerwowo przeczesując palcami włosy. Sytuacja jest niezwykle napięta, a ja wiem, że kłopoty są nieuniknione. Obecność czarownic w tym miejscu nigdy nie wróży niczego dobrego.
„Dlaczego wasza szefowa miałaby tu być? Ta kobieta jest






