Stres minionego dnia wziął górę nad Killianem i zasnął, wpatrując się w sufit. Pusta, biała płaszczyzna pozwoliła jego umysłowi oczyścić się z myśli. Wewnętrzny zamęt odpłynął, stapiając się z nicością, gdy on zapadał się w otchłań. Jednak upragniony, kojący sen nie nadszedł. Dręczyły go obrazy — wyrwane z kontekstu migawki, które same w sobie zdawały się nic nie znaczyć. Obrazy, których nie chcia






