Freya wpatrywała się w kontrakt z niedowierzaniem. To było ostatnie, czego się spodziewała. Miał ją posiadać przez sześć miesięcy. Naprawdę mu się sprzedała. W jej wnętrzu zawirowało tornado emocji. Przetaczały się przez nią, każda równie silna i wymagająca co poprzednia. Choć nienawidziła tej sytuacji i jego samego, nie miała wyboru. Dzięki temu uwolni się od długu, a on obiecał zapłacić rachunki






