— Wypadek? — Z płuc Frei uszło całe powietrze, a serce jakby stanęło w miejscu.
— Natychmiast przyjeżdżaj do szpitala! — powtórzyła Eleanor i rozłączyła się. Następne chwile były jak we mgle. Freya niemal wypadła z pokoju, ale zorientowała się, że wciąż jest w ubraniach z klubu i z makijażem z poprzedniej nocy. Zdarła z siebie tę „zbroję”, wciągnęła starą koszulkę i dresy. Była kłębkiem nerwów i p






