– To brzmi poważnie – mruknął Killian, gdy Freya wyjaśniła mu wszystko w sprawie Mai. – Niewiele wiem o tej konkretnej spółce zależnej, ale pogrzebię trochę i zobaczę, czego uda mi się dowiedzieć.
– Dziękuję – Freya odetchnęła z ulgą.
– Ani trochę mi się to nie podoba. Odrzuciłem ten budynek miesiące temu, a teraz ta rzekoma spółka zależna go przejmuje?
– Wszyscy uznaliśmy to za podejrzane. Tam






