Promienie słońca wpadały przez okno. Tańczyły na powiekach Freyi, budząc ją. Przez kilka chwil była zdezorientowana, nie pamiętając, gdzie się znajduje. Wspomnienia poprzedniej nocy zalały jej umysł. Po ich eskapadach na basenie Killian zabrał ją do domu, do jednej z sypialni, i doprowadzał do orgazmu, aż przestała składać sensowne zdania. Był nieobliczalny, niczym zwierzę biorące w posiadanie swo






