Gęste, gniewne łzy spływały po twarzy Freyi. Nieważne, co się działo, zawsze znajdowało się coś, co musiało ją dobić i przypomnieć jej, jak beznadziejne jest jej życie.
„Dlaczego wszyscy są tacy okropni?” – pomyślała o Killianie, który zostawił gotówkę, traktując ją jak pracownicę seksualną. Nienawidziła siebie za to, że kiedykolwiek pomyślała, iż może dla niego znaczyć coś więcej. A Genevieve Lou






