Wes i Genevieve Lourdes całowali się namiętnie i drapieżnie.
— Oczywiście, że musieli być akurat tutaj — powiedziała z obrzydzeniem Tamsin.
— Chodźmy stąd, dziewczyny. — Freya odwróciła się, by odejść, ale Mai i Tamsin ją zatrzymały.
— Przepraszam bardzo — zawołała Mai. — Siedzicie w mojej loży. Wypierdalać stąd. Chyba że chcecie dalej urządzać nam tu darmowy pokaz.
Wes i Genevieve przerwali i pró






