Freya pragnęła poddać się przypływom namiętności, pozwolić temu mężczyźnie wymazać wspomnienia o najgorszym dniu jej życia.
– Nie jestem Isadorą – szepnęła z resztką sił, jakie jej pozostały.
Czar prysł. Coś w nim pękło, gdy odepchnął się od tej oszustki. Od tej zwykłej dziwki. To nie była jego Isadora.
– Nie. Nie jesteś.
Freya myślała, że będzie wściekły, ale ku jej zaskoczeniu zobaczyła w jego o






