Vraxos zdawał się w ogóle nie zauważać mojej obecności. Oddychał powoli i głęboko. Jego klatka piersiowa unosiła się i opadała w miarowym rytmie, a oczy były spokojnie zamknięte; rzucały cienie pod jego długimi rzęsami.
Blade światło jeziora odbijało się w jego długich, czarnych włosach i jasnej skórze. W tym blasku wyraźnie widać było zarysy jego sylwetki i zarys mięśni. Całość wyglądała jak drog






