W końcu zareagowałem na sytuację. Podświadomie obróciłem głowę, próbując wstać i uciec od niego. Ale moje ciało było przez niego całkowicie zablokowane. Mogłem jedynie opaść wraz z nim na skałę. Wkrótce moje palce oderwały się od dna i upadłem na twarde ciało Vraxosa, jakbym stracił środek ciężkości. Z trudem podparłem się na ramionach, by uniknąć znalezienia się zbyt blisko niego.
Szamocząc się,






