W oczekiwaniu wstrzymałam oddech, a moje ciało zamarło. Otworzyłam oczy najszerzej jak potrafiłam, obserwując nienaturalne zmarszczki na wodzie.
Wtedy usłyszałam plusk i nad wodą ukazała się blada, lecz nieznajoma twarz, a zaraz po niej kolejna i jeszcze jedna. W końcu w otaczających nas wodach wyłoniły się niezliczone twarze, których nie rozpoznawałam.
To były trytony i syreny! Ukrywali się tut






