Gdy niebo pociemniało, rampa na rufie otworzyła się, a nasze motorówki szybko zsunęły się na bezkresne morze. Wyruszyliśmy, tnąc fale.
Patrzyłam przez szybę na spowity mrokiem ocean, nie mogąc przestać ściskać broni, podczas gdy moje serce skakało niczym morskie fale. Wzrok miałam utkwiony w systemie nawigacji, widząc, że zmierzamy w stronę czerwonej strefy, która rzekomo znajdowała się głęboko na






