Nie zastanawiając się nad niczym, rzuciłam się do ucieczki, ale Vraxos zamachnął się ogonem tuż przede mną, sprawiając, że potknęłam się, zrobiłam kilka kroków w przód i zderzyłam z biurkiem. Nagle przypomniałam sobie, że w szufladzie jest coś, czego mogłabym użyć — pistolet na środki uspokajające!
Ta rzecz była dla mnie niczym wybawienie, zwłaszcza w tej sytuacji.
Szybko wyjęłam pistolet usypiaj






