Moment grozy dał mojemu ciału nową siłę, gdy adrenalina zaczęła krążyć w moich żyłach. Mocno chwyciłam strzykawkę i wbiłam ją w tętnicę na szyi Vraxosa. Zebrałam resztki energii i wcisnęłam tłok tak mocno, jak tylko mogłam, wstrzykując środek usypiający.
Ciało Vraxosa zadrżało, ale jego ramiona wciąż mocno trzymały mnie w talii. Napór jego języka przybrał na sile przez kilka sekund, zanim efekty l






