W następnej sekundzie jego uśmiech sprawił, że moje ciało zdrętwiało. Sadyzm i upokorzenie, których doświadczyłam w ciągu ostatnich dwóch dni, napłynęły do mojej głowy falami. Memu ciału brakowało sił, by utrzymać się w pozycji siedzącej. Zachwiałam się i o mało nie upadłam z powrotem na łóżko.
Laura chwyciła mnie za ramię i podparła, mówiąc:
— Co się z tobą dzieje, Kaelen? Powinnam wezwać lekarz






