Byłam tak zdezorientowana, że upadłam na tyłek i wykasłałam z ust krew Vraxosa.
Spojrzałam na obszar poniżej jego brzucha. Sztywny obiekt, który wcześniej zakrywały łuski, był teraz całkowicie obnażony. Prężył się energicznie, z czubkiem uniesionym wysoko w stronę mojej twarzy. Wyglądał zupełnie jak naładowana broń, gotowa do wystrzału.
To był pierwszy raz, kiedy patrzyłam na członka Vraxosa z j






