PERSPEKTYWA CECILII
— Na co czekasz? — rozkazał Ryker, a ja odwróciłam się bardzo powoli.
— Dzień dobry, Alfo Rykerze — przywitałam się bardzo formalnie, a on zmierzył mnie wzrokiem, jakby nie spodziewał się zobaczyć mnie tu tak wcześnie, zwłaszcza w tym stroju.
— Ty? — powiedział, patrząc mi w oczy.
— Powiedz innym pokojówkom, żeby podały mi śniadanie, i zawołaj do mnie Daphne — rzucił lekceważąc






