Kiedy wybuchła bójka i wszyscy zaczęli szukać schronienia, by nie oberwać przypadkowym ciosem – pomyślałam o tym, widząc Rykera wyrywającego drzwiczki szafki jak kartkę papieru i wymachującego nimi – a może uciekali po prostu przed latającym metalem.
Griffin próbował mnie wyprowadzić, ale nagle wyrwałam mu rękę.
Spojrzałam na niego zdezorientowana. Dlaczego chciał mnie stąd zabrać? I co ważniejsze






