Zostałam poprowadzona przez chłopaka o gęstych, czarnych włosach i bardzo mocnym uścisku.
To był Zane.
Zaciągnął mnie do pustej klasy i zamknął za nami drzwi.
– Co u licha... – zaczęłam narzekać, ale Zane zakrył mi usta dłonią, przyciskając swoje twarde ciało do mojego.
– Znowu mi się sprzeciwiłaś, powinnaś zostać za to ukarana – wyszeptał, a jego oddech owiewał moją twarz.
Wpatrywałam się w niego






