„Mate!!!”. To słowo zdawało się odbijać echem w mojej głowie.
To niemożliwe, pomyślałam, wpadając w panikę.
Bogowie nie mogliby być tak okrutni, by uczynić moimi mate ludzi, którzy zgotowali mi piekło na ziemi.
Z wszystkich osób na świecie – akurat oni.
„Tak, jesteś nią”, powiedział Zane, robiąc krok do przodu i pochylając się ku mnie z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
Był zbyt blisko, czułam, że si






