PUNKT WIDZENIA ELARY
— Em… Elara?!!! — Głos zawołał mnie ponownie, tym razem z większym zniecierpliwieniem.
Otworzyłam oczy w szoku.
Zadziałało.
Zdałam sobie sprawę, że faktycznie byłam w stanie kogoś usłyszeć, a teraz musiałam tylko dowiedzieć się, kto to dokładnie był.
— Elara, co ty, do cholery, wyprawiasz? — zapytał głos bardzo skonfundowanym tonem.
Ten głos brzmiał znajomo, aż nazbyt znajomo,






