Perspektywa Nyksy
Gdy tylko te słowa opuściły moje usta, stojący przede mną wyrzutek nawet nie drgnął. Nie poruszył się. Jego oczy jedynie zwęziły się, zimne i wyrachowane, a na ustach pojawił się ledwie widoczny grymas, gdy wpatrywał się we mnie w milczeniu.
Ale ja wiedziałam.
Był teraz czujny, a jego wzrok śledził każdy ruch mojego ciała. Czuł to. Byłam zagrożeniem. Silniejsza od niego. O wie






