Perspektywa Sorena
Sześć godzin temu.
Coś było nie tak.
Coś sprawiało, że czułem niepokój. Coś, czego nie potrafiłem dokładnie nazwać, ale mój instynkt wiedział – wiedział, że coś jest nie w porządku.
Kiedy siedziałem z założonymi nogami w jadącym samochodzie, mój umysł nie skupiał się na książce w dłoniach ani na słowach mojego gammy, który prowadził. Jego głos niósł się w powietrzu, gdy wyja






