Daxon – punkt widzenia
Głód.
To było wszystko, co czułem.
Nienasycony głód wewnątrz mnie, by czuć, jak życie powoli znika pod moimi dłońmi, by czuć, jak puls słabnie, gdy moje palce zaciskają się na ich gardłach.
Pragnienie patrzenia, jak ten błysk strachu w ich oczach przygasa i przygasa, aż nie pozostaje nic.
Impuls – gwałtowny, uzależniający – by patrzeć, jak umierają… umierają dla mnie.






