115|Zrujnuję ją!
Nyxa – punkt widzenia
Zander. Kellan. Soren.
Pamiętałam ten dzień wyraźnie, dzień, w którym Bogini ich stworzyła. Obserwowałam to z oddali, siedząc na chmurach, leniwie machając ogonem z nudów, z półprzymkniętymi powiekami, gotowa znów odpłynąć… ale tego nie zrobiłam.
Dlaczego?
Bo tamten dzień był inny. Bogini była inna.
Poświęciła czas na ukształtowanie tych trzech mężczyzn,






