Elara pov
„C-co?” wyjąkała zdezorientowana Teresa, a jej brwi uniosły się, jakby była zaskoczona moim pytaniem. Ale ja cała drżałam, przerażona tym, co wydarzyło się zaledwie kilka chwil temu.
Ten głos – ta obecność… Przysięgam, że tego nie zmyśliłam. To było prawdziwe. Wciąż słyszałam w uchu ten przyprawiający o mdłości śmiech. A sądząc po wcześniejszym wyrazie twarzy Abby, nie sądziłam, żeby






