PUNKT WIDZENIA ELARY
„Martwy”, usłyszałam czyjś głos w pobliżu. Zignorowałam to i dalej patrzyłam przed siebie.
Początkowo pracowali w milczeniu, a przynajmniej tak mi się wydawało. Świat wydawał się przytłumiony, a jednak słyszałam wszystko: szuranie butów o żwir, wleczenie ciał po ziemi, głuchy łoskot stali uderzającej o drewno, gdy zbierano broń.
Potem usłyszałam szept innego żołnierza: „Ten te






