PERSPEKTYWA ELARY
Oczy Varka były tak szeroko otwarte, że graniczyło to z absurdem. Przez ułamek sekundy zastanawiałam się, czy on naprawdę wierzy, że patrzy na ducha.
Loch odpowiedział za mnie, zanim zdążyłam wypowiedzieć choćby słowo.
Zimne powietrze lgnęło do mojej skóry, gdy weszłam całkowicie do środka. Gdzieś w ciemności kapała woda. Żelazne kraty wyznaczały wąski korytarz, za nimi zbierały






