Perspektywa Elary
Rok temu, gdyby ktoś mi powiedział, że pewnego dnia stanę przed Seryną z niczym innym jak obrzydzeniem w piersi, wyśmiałabym go i uznała to za niemożliwe.
Kiedyś poczucie niechęci do niej wydawało mi się złe na poziomie, który przyprawiał mnie o mdłości. Była moją miłą siostrą, moją łagodną siostrą, tą, którą wmawiałam sobie, że muszę chronić bez względu na koszty. Nawet wyobraże






