POSIADŁOŚĆ FERRUM-MELOS
Zapach parzonej herbaty i palonego cedru wypełniał gabinet. Matriarchini Xylara siedziała w jego centrum, z jedwabnym szalem zarzuconym na ramiona, skupiając bystre oczy na rozłożonej przed nią szachownicy.
W powietrzu unosiła się łagodna melodia. To dźwięk skrzypiec, na których grał jeden z jej służących w kącie pokoju. Każda nuta była staranna, wyćwiczona, a jednak wystar






