CELESTIA
Nadszedł dzień ślubu, a ja nigdy nie czułam się tak samotna. Huntley był wyłącznie uroczy za każdym razem, gdy go widziałam, ale nie zdarzało się to tak często, jak bym tego chciała. Będąc Alfą, był niezwykle zajęty. Złożył już zespół, który miał z nami podróżować, i w tajemnicy wysyłał zwiadowców oraz posłańców do naszych sojuszników.
Choć uczestniczyłam zaledwie w jednym czy dwóch spotk






