ELOWEN
Moja uwaga przeniosła się gwałtownie na drzwi, by ujrzeć stojącą tam Amarę, trzymającą w dłoniach koszyk.
"Och, bardzo przepraszam, że przeszkadzam, musiałam tylko wziąć trochę ziemniaków…" Uśmiechnęła się, schodząc po schodkach, a jej wzrok przeskakiwał ze mnie na krew na ustach Xaviana.
Odważyłam się na niego spojrzeć, w samą porę, by zobaczyć, jak przeciąga kciukiem po wardze, ścierając






