ELOWEN
„Oczywiście. Nie ma mowy, by pozbawiona wilka samica była dla mnie czymś więcej niż przedmiotem, którego użyję, a potem wyrzucę, gdy skończę.”
Jego słowa dźwięczały w moim umyśle, a ja westchnęłam, cicho przekręcając klucz w drzwiach. Rozejrzałam się po swojej kajucie, czując skrajne wyczerpanie, i opadłam na łóżko. Jego zapach wciąż unosił się w powietrzu. Zamknęłam oczy, nie chcąc o niczy






