ELOWEN
Rylan kazał Celestii i mnie zejść pod pokład krótko po tamtym zdarzeniu, a Xaviana więcej nie widziałam.
Minęły godziny, a kiedy poczułam, jak statek zwalnia, a przenikliwe zimno narasta, wiedziałam, że prawdopodobnie dotarliśmy do przełęczy.
– Pójdę tylko sprawdzić, jak wygląda sytuacja – powiedziałam Celestii, wstając.
– Nie powinnaś tam wychodzić, to niebezpieczne.
– Powiedziałam im, żeb






