XAVIAN.
Wstała, wciąż ściskając zawiniątko w ramionach, kiedy wszedłem i pospiesznie zamknąłem za sobą drzwi. Zmniejszając dystans między nami, wziąłem ją w ramiona.
Nasze serca łomotały, gdy trzymałem ją mocno.
"Xavian." Szepnęła, a moja dłoń wplotła się w jej włosy. Uniosłem jej głowę, przyciskając wargi do jej czoła i zamykając oczy, wdychając jej zapach.
Kurwa, była tu… żywa…
"Ciiii, mam cię."






