CELESTIA.
Tej nocy rozmawialiśmy godzinami, wtajemniczając się nawzajem we wszystko, co się wydarzyło. Słuchanie o rzeczach, których Theia doświadczyła z rąk własnego ojca, wstrząsnęło mną i uświadomiłam sobie, jak wielkie miałam szczęście, dorastając z ojcem, który mnie chronił. Nawet jeśli nigdy nie potrafiłam znaleźć wspólnego języka z matką, to wciąż było nic w porównaniu z tym, co ona przeszł






