XAVIAN.
Królowa…
Ktoś, kto, kurwa, zasługiwał na wszystko, co najlepsze, a ja ją naznaczyłem… Przyciąganie do niej było jak burza w moim umyśle, i choć więź została domknięta, jedyne, czego, kurwa, pragnąłem, to pieprzyć ją i posiąść od nowa.
Widok wszystkich kłaniających się jej i moje znamię zdobiące jej szyję przytłoczyły mnie emocjami, których było stanowczo zbyt wiele, bym zdołał je przetworz






