Wszystko dzieje się szybko, gdy Finnian Sullivan i ja wspinamy się do wnętrza samolotu cargo; drzwi zatrzaskują się za nami zaledwie minutę po tym, jak zaczynamy przeciskać się do przodu.
Zatrzymuję się na sekundę po zamknięciu drzwi, spoglądając w tył na palety wypełnione towarami. „Ale buty” – mruczę, czując, że moje stopy już marzną, myśląc o Nike’ach, które obiecał ten miły człowiek…
„Piccola,






