Wpatruję się w Finniana Sullivana kompletnie zszokowana. Bo, to znaczy, wiedziałam, że on wie o e-mailach, które ciągle pisałam do Cristiano – i wiedziałam, że wie o „Marghericie” – ale naprawdę? Przez cały ten czas wiedział o… mnie?
O wszystkim, co mnie dotyczyło?
„O czym – o czym ty mówisz?” – pytam szeptem, potrzebując więcej informacji.
„To wydarzyło się w hotelu” – mruczy Finnian Sullivan. „B






