Pustka. Taki zdaje się być stan mojego umysłu przez ostatnie kilka dni. Nie potrafię... nie, nie chcę o niczym myśleć. Wstaję każdego ranka w pośpiechu, zanim wzrok mojego samca mnie odnajdzie. Biegam na bieżni, jakby od tego zależało moje życie; boksuję, jakbym miała nie dożyć kolejnego świtu.
Cokolwiek. Cokolwiek, co nie pozwoli mi myśleć, bo kiedy to robię, mój umysł zawsze skłania się ku bezuż






