Otwieram z impetem drzwi do mojego biura, pozwalając im uderzyć o ścianę, i krążę przed biurkiem, podczas gdy reszta wchodzi do pokoju. Fale wściekłości biją ode mnie na wszystkie strony, ale nic mnie to nie obchodzi.
"Stół konferencyjny," warczę, wskazując na tył pokoju. Jameson i Delphine cicho podchodzą do stołu i zajmują miejsca. Jameson wpatruje się w blat, odsłaniając przede mną szyję. Delp






