Perspektywa Sery
Delphine staje przede mną. – Esme, proszę, wiem, że to brzmi okrutnie, ale wysłuchaj jej.
Jest z niej słodka dziewczyna i tak dalej, ale w tej chwili trochę naiwna.
– Nie – stwierdzam krótko. Robi pół kroku w tył, słysząc mój głębszy głos wydobywający się z drobnego ludzkiego ciała Esme. Jej oczy przybierają głębszy odcień błękitu i czuję emanujący z niej strach. Powinna się ba






