Z perspektywy Esme
Przez minutę obserwuję Sterlinga, jak z niedowierzaniem wpatruje się w siebie w lustrze. Potem cicho wymykam się, by dać mu czas dla siebie, żeby mógł przetworzyć swój nowy wygląd. Siadam na tapicerowanej ławce w naszej garderobie i biorę kilka głębokich oddechów. W tamtej chwili stworzenie nowego oka dla Sterlinga wydawało się niczym. Nasza więź była silniejsza niż kiedykolwie






