– O czym ty, na Boginię, mówisz? – warczy Leonora na Katerinę. – Esme, lepiej zabierz stąd swoją siostrę, zanim zrobię to za ciebie. Jeśli myśli, że zabierze moje dziecko na swoją przeznaczoną, to jest bardziej popieprzona, niż kiedykolwiek przypuszczałam.
Spoglądam na Leonorę i widzę, że jej oczy są całkowicie czarne, gdy Sprawiedliwość wychodzi na powierzchnię. Wystarcza mgnienie oka i spojrzen






