Łagodny szum fal stanowił kojące tło, gdy Callum siedział na leżaku, czując pod palcami stóp ciepły piasek. W pobliżu rozbrzmiewał śmiech Genevieve, która z zapałem kopała w piasku, a jej małe rączki formowały to, co – jak z dumą ogłosiła – miało być „największym zamkiem na świecie”.
Callum zerknął na Arię, która wypoczywała w cieniu plażowego parasola; z okularami przeciwsłonecznymi wsuniętymi na






