To było tak, jakby rozmawiali w innym języku, a jej jedynym wyjściem było stać z boku i patrzeć, z lekko rozszerzonymi oczami i burzą nerwów w żołądku. Pakowali na tył wózka po kilka kijów golfowych, a ona nie miała bladego pojęcia, do czego służy choćby jeden z nich.
Jeśli Callum wyczuwał jej obawy, nie dał tego po sobie poznać. Poprowadził ją, by usiadła na tylnym siedzeniu wózka golfowego, a na






